Mój brat sprzedał swojego Commodore'a 64, zanim zdążyłem coś powiedzieć. Klasyk. Później udało mi się zdobyć własny — używany, z mechaniką i stosem dysków — i Crime Time od Starbyte'a była jednym z tych tytułów, które faktycznie grałem na nim. Przeważnie z rezultatem, że kończyłem za kratami lub gorzej.

Crime Time to tekstowa przygoda z 1990 roku, osadzona w przestępczym podziemiu. Grasz detektywa — a przynajmniej kogoś, kto próbuje nim być — i Twoim zadaniem jest rozwiązać sprawę, zanim gra wciągnie Cię w swoje pułapki. Starbyte to studio niemieckie, które wydawało tytuły na domowe komputery na różnych platformach w tamtych czasach, a Crime Time istniała zarówno na Commodore 64, jak i MS-DOS.
Sterowanie oparte jest na parserze: wpisujesz komendy, gra odpowiada. W 1990 roku to nie było nic nowego, ale parser Crime Time'a obsługiwał rzeczy rozsądnie — przynajmniej w porównaniu z niektórymi współczesnymi tytułami, które ignorowały całe zdania i milczą wściekle. To, co frustrujące w grze, to fakt, że jeden błędny ruch mógł Cię wysłać w ślepą uliczkę bez ostrzeżenia. Zapisywanie pozycji i robienie kopii zapasowych stały się koniecznością, a nie nawykiem.

Wersja PC przyniosła nieco inne doświadczenie niż oryginał na C64 — grafika była bardziej powściągliwa, atmosfera może nieco chłodniejsza. Hardboiled fikcja detektywistyczna z dysku, bez muzyki, aby Cię rozpraszać. Czysta tekst i wyobraźnia. Dzisiaj brzmi to jak ograniczenie budżetowe, ale wtedy było to standardem gatunku i działało dobrze dla wielu graczy. Problem w tym, że Crime Time nigdy nie była pierwszoligową produkcją — nie była Infocmem, nie była Sierrą. Była solidną, dość szorstką środkowoeuropejską przygodą, która Cię nie oszukała, ale też się nie wyróżniała.

Dziś Crime Time przyciąga głównie tych, którzy kochają tekstowe przygody jako formę interaktywnej lektury i nie mają nic przeciwko temu, że gra nie daje żadnych wskazówek. Nostalgia to oczywiście potężny silnik — ktokolwiek grał w nią na C64 lub DOS-ie w latach dziewięćdziesiątych, natychmiast rozpozna tę szorstką atmosferę przestępczą. Dla nowicjuszy w tekstowych przygodach to dość kruche wejście, ale zdecydowanie warto spróbować sesji gry w przeglądarce. Jeśli Twój brat też Cię z czymś oszukał, wiesz, co robić.